Wczesnym rankiem w dniu 04.08.2013 r. z dwóch miejscowości leżących w Europie wyruszyły autokary z uczestnikami obozu sportowego judo. Z czeskiej Ostrawy wyruszyła ponad 40-to osobowa ekipa zawodników oraz trenerów Klubu Judo Banik Ostrawa. Z polskiego Opola wyjechała 50-cio osobowa ekipa zawodników i trenerów Klubu Judo AZS Opole. Obie grupy spotkały się na kolacji w ośrodku szkoleniowo-wypoczynkowym w Bęsi k.Biskupca na Mazurach. Tym samym rozpoczęła się realizacja pierwszego z zadań projektu współpracy transgranicznej „Łagodna droga – realizacja przedsięwzięć edukacyjno-sportowych KJ AZS Opole i 1.JC Banik Ostrawa”.

Przez 12 dni uczestnicy obozu podzieleni na grupy wiekowe uczestniczyli we wspólnych treningach na macie, na rowerach , na kajakach. Rozgrywali liczne mecze piłkarskie i siatkarskie. W tym samym czasie do Bęsi przyjechał również zaprzyjaźniony klub z Ukrainy i z Rosji oraz judocy z Klubu Gwardia Olsztyn.  W tak licznym, międzynarodowym gronie odbył się m.in. obozowy dzień sportu, podczas którego został przeprowadzony Turniej Judo oraz Wielki i Mały Penthatlon. Szczególnie dużo emocji wzbudził Penthatlon, podczas którego zawodnicy mieli do pokonania 5 konkurencji rozgrywanych na czas jako wyścig : pływanie wpław, pływanie na kajaku, przejazd na rowerze i bieg wokół jeziora, a wszystko zakończone rzutami w sali judo. Skrupulatnie mierzone czasy wyłoniły zwycięzców w dwóch grupach wiekowych, w obu przypadkach zostali nimi Polacy. W grupie młodszej (rocznik 2001 i młodsi) zwycięzcą został reprezentujący Klub Gwardia Olsztyn Filip Rzońca. W grupie starszej zwyciężył wcale nie najstarszy Stanisław Jesionek z Klubu Judo AZS Opole. Jednak nie wynik był tu najważniejszy. Liczył się udział i pokonywanie własnych słabości, a także walka z losowo wybieranym sprzętem (kajaki, rowery). Jeden z zawodników (Rosjanin) był tak zaaferowany, że po wyjściu z kajaka nie ubrał butów i obiegł jezioro na bosaka ! Oczywiście mogło być tak, że nie zrozumiał przekazywanych w różnych językach instrukcji. Nasz obóz czasami przypominał budowę biblijnej wieży Babel. Jednak w przeciwieństwie do tej starej historii każdy z uczestników Penthatlonu ukończył swój wyścig.

Uczestnicy obozu nie tylko wspólnie trenowali. Pogoda sprzyjała, więc wolny czas spędzali pływając w jeziorze i …. łowiąc ryby. Wieczorami przy ognisku można było spożyć własnoręcznie upieczoną kiełbaskę. Podczas obozu młodzież uczestniczyła w wycieczce do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie oraz do Mikołajek. W aquaparku Hotelu Gołębiewski nawet najbardziej zmęczeni trudami obozu doświadczyli całkowitej regeneracji sił.